670
Podziel się

Czy zastanawialiście się kiedyś, dlaczego właśnie biel jest kolorem zdecydowanej większości sukien ślubnych? Odpowiedź na to pytanie jest zabójczo prosta, ponieważ chodzi oczywiście o modę. W dziewiętnastym wieku bogatsze panny wybierały wielkie, bogato zdobione białe suknie, a panny biedniejsze zazwyczaj do ślubu szły w swoich najlepszych ubraniach. Kiedy jednak zaczęła się formować klasa średnia, a i zwykli robotnicy trochę zarobili, pojawiła się popularna zwłaszcza w naszym kraju zasada: zastaw się, a postaw się. Przez pewien czas stało się wręcz elementem dumy panny młodej, by na swoim ślubie mieć możliwie największą i najbardziej zdobioną suknię ślubną. Zwłaszcza połowa dwudziestego wieku była czasem ślubnego baroku.

suknia ślubna Dzisiaj już raczej nie mamy takich potrzeb i coraz częściej można zobaczyć suknie ślubne odchodzące od bizantyjskich schematów. Nie jest już też taka ważna sama biel. Trzeba pamiętać, że biel jest ogólnie przyjętym w naszej kulturze symbolem czystości. Jak wiemy, nie do każdego on pasuje w rozumieniu ogólnym, ale także w rozumieniu szczegółowym. Chodzi po prostu o to, że do ciemnych karnacji biel nie za bardzo pasuje, a niektóre panny młode nawet korzystają dość intensywnie z solariów zaraz przed ślubem. Powoduje to powstanie pewnego kontrastu optycznego.

Porzućmy zatem biel. Może nie kompletnie, ale dajmy sobie spokój ze śnieżnobiałą gołębicą. Istnieje bardzo wiele odcieni kolorów kremowych, które są w stanie zupełnie dobrze sobie poradzić. Do tego są jeszcze wszystkie błękity, zielenie i spokojne czerwienie, w których wyjątkowo do twarzy niektórym kobietom. Nie warto z tego rezygnować…

Tagi dla tego wpisu