Eskorta motocyklowa na ślub, czyli jak stworzyć efektowny orszak weselny

195
195
Podziel się

Każda młoda para marzy o tym, żeby zrobić na swoich gościach jak najlepsze wrażenie. Firmy oferujące atrakcje na wesela, cóż… ograniczają się jedynie do samego przyjęcia weselnego. Co jeśli oryginalnością, pomysłem i rozmachem chcecie przykuć uwagę już wcześniej?

Jak wybrać eskortę motocyklową?

W takiej sytuacji możecie zdecydować się na coś, co uświetni na przykład przejazd samochodów z domu panny młodej do kościoła i po mszy z kościoła na miejsce wesela. Do takich zadań najlepiej spisują się eskorty. Chociaż zazwyczaj można spotkać je na ślubach osób związanych ze służbami – policjantów, wojskowych czy strażaków – wy również nie musicie z tego rezygnować. Możecie wynająć eskortę motocyklową. Taka eskorta jest głośna, robi wrażenie nie tylko na gościach, ale również osobach postronnych, i rewelacyjnie wygląda na zdjęciach. A im większa obstawa, tym lepsze wrażenie robi. Niestety w tym wypadku dbałość o najdrobniejsze szczegóły to konieczność, jeżeli chcecie, żeby wszystko wyszło idealnie.

Istnieje wiele firm, które oferują takie eskorty. Możecie o pomoc poprosić również znajomych motocyklistów, jednak jeżeli przejazd ma być jak najbardziej efektowny, warto zwrócić się do profesjonalistów, którzy wiedzą w jaki sposób kierować orszakiem, a do tego jeżdżą jednakowymi motocyklami, co wynosi eskortę estetycznie na najwyższy poziom. Przede wszystkim przed dniem wesela zaplanujcie trasę i określcie z grupą charakter przejazdu. Wszyscy są w ruchu, więc przejazd musi być płynni i kontrolowany. Im więcej motocykli znajdzie się w eskorcie tym efektowniej będzie ona wyglądała, ale również tym ciężej będzie zgrać całą grupę.

Role motocyklistów w konwoju

Przede wszystkim konwój motocyklowy musi mieć lidera, który będzie prowadził grupę, i który zna trasę. Jest to osoba, która odpowiada za ułożenie szyku motocykli wokół samochodu młodej pary, organizację w grupie i płynność przejazdu. To ona prowadzi wszystkich gości przez wszystkie punkty przejazdowe. Poza prowadzącym w każdej motocyklowej eskorcie muszą znaleźć się jeszcze inne role.

Będą to motocykliści boczni – to właśnie oni jadą cały czas obok samochodu młodej pary. Poza tym, tak jak eskorta ma prowadzącego, musi być ktoś, kto zamyka eskortę i z tyłu nadzoruje, czy wszystko wygląda tak jak powinno. Najważniejsza rola należy do blokujących, których powinno być przynajmniej dwóch. Ich rolą jest jak najlepsze usprawnianie przejazdu konwoju i gości, jadą nieco przed eskortą i na tyle, na ile mogą blokują najważniejsze skrzyżowania, żeby przejazd był płynny i wszyscy bezproblemowo i sprawnie dotarli do wyznaczonego celu, czyli kościoła lub domu weselnego. Dzięki nim nie dojdzie do „rozerwania” orszaku weselnego przez przejazd lub
wbicie się” w niego innych samochodów. Po zablokowaniu blokujący wracają do szyku eskorty.
Najważniejsze jest to, żeby każdy z motocyklistów wiedział, czym ma się w danym momencie zająć i jaka jest jego rola. Dlatego korzystanie z usług profesjonalistów pozwoli na wyeliminowanie takich błędów.

Jaka powinna być wielkość eskorty motocyklowej?

Pamiętajcie, że tutaj ograniczeniem są jedynie wasze fundusze. Im więcej pojazdów pojawi się z wami na trasie, tym bardziej efektowny będzie przejazd. Taką decyzję trzeba jednak podjąć jak najszybciej, najpóźniej przed omówieniem szczegółów przejazdu. Kontaktując się pierwszy raz z firmą zajmującą się tworzeniem eskort możecie zapytać ile pojazdów proponują – mają już doświadczenie, więc mogą wypowiedzieć się w tym temacie, a jednocześnie dopasować liczbę do ilości gości czy długości trasy. Niemniej warto nastawić się na przynajmniej sześć motocykli – dwa boczne, jeden prowadzący, jeden zamykający oraz dwóch blokujących. Dziesięć maszyn to już efektowny przejazd, a jeszcze więcej pojazdów da szałowy przejazd.

Jeśli motocykli będzie za mało to przejazd w ogóle nie zrobi wrażenia, a przecież o to właśnie chodzi. Nie warto jednak decydować się od razu na wynajęcie 20 maszyn, ich zbyt duża liczba może wprowadzić niepotrzebny chaos, którego lepiej uniknąć.

Tagi dla tego wpisu