349
Podziel się

Decydując się na makijaż ślubny trzeba wciąć pod uwagę bardzo dużo czynników. Czy odcienie będą pasowały do karnacji, typu cery i motywu przewodniego ślubu, czy stworzą zgraną kompozycję z suknią ślubną, dodatkami i fryzurą? Pomyśleć trzeba również o tym, jak taki makijaż będzie prezentował się przed obiektywem aparatu. Nie oszukujmy się, wszystkie drobne kamyczki, perłowe rozświetlacze i drobinki złota mogą na zdjęciach wyglądać jak latarnie, a przecież nie chodzi o to, żeby się świecić.

Skorzystaj z usług profesjonalnej wizażystki

Jeśli chcesz mieć pewność, że twój makijaż będzie zarówno w trakcie wesela, jak i na zdjęciach prezentował się idealnie, powinnaś skorzystać z usług profesjonalisty. Chociaż makijaż w twoim wykonaniu również może wyglądać rewelacyjnie, nie wszystko to, co w świetle dziennym jest piękne, współpracuje z aparatem. Taką różnicę może wyłapać jedynie osoba, która ma już spore doświadczenie w dziedzinie makijażu, przed własnym weselem powinnaś na nią postawić.

Musisz pamiętać, że do sesji fotograficznej, gdzie korzysta się z bardzo mocnego światła potrzebny jest również mocniejszy makijaż. Wszystkie pastelowe kolory, delikatny błyszczyk i oczy podkreślone jedynie delikatnymi cieniami, które dają świetny, naturalny wygląd w czasie przyjęcia sprawią, że na fotografiach panna młoda będzie wyglądała, jakby w ogóle zapomniała pomalować się przed wyjściem. Ponadto niezbędne może być dobre, warstwowe krycie na twarzy, ponieważ białe światło używane w czasie sesji mocno podkreśla wszystkie niedoskonałości.

Z tego względu makijaż do sesji ślubnej powinien być mocny, ale matowy. Nie sprawdzą się tutaj rozświetlacze, drobinki złota, perełki czy brokat. Białe światło wydobędzie z nich mocny blask i będziesz się po prostu świecić, a to nigdy nie wygląda korzystnie. Zamiast rozjaśniać twarz, można wymodelować jej kontury pudrem brązującym, ale tu również trzeba uważać, żeby nie przesadzić w drugą stronę.

Czy organizować sesję zdjęciową w tym samym dniu?

Z tych powodów sporo par decyduje się na sesję zdjęciową w innym terminie, na przykład dzień później. Dzięki temu nie muszą opuszczać wesela, a panna młoda może wykonać makijaż przystosowany specjalnie pod wymagające światło i obiektyw aparatu. Jeżeli jednak taka opcja nie wchodzi w grę, można na etapie tworzenia makijażu poprosić wizażystkę o takie malowanie, które będzie wyglądało dobrze zarówno w świetle dziennym, jak i w czasie sesji. Można także zatrudnić osobę, która zadba o dobry wygląd pary młodej w trakcie sesji. Zdecydowanie się na „wynajęcie” doświadczonych osób z pewnością pozwoli młodej parze, a szczególnie pannie młodej, na uniknięcie niepotrzebnego stresu.

Czy pan młody powinien użyć makijażu przed sesją?

Nawet jeżeli pan młody należy do osób stroniących od poprawek pielęgnacyjnych, nieco matującego pudru może okazać się niezbędne. Po intensywnym dniu przygotowań i z pewnością dużego stresu skóra reaguje wydzielaniem większej ilości potu i łoju. Przez to na zdjęciach wygląda na bardzo błyszczącą, a sama osoba na zmęczoną. Nie musimy chyba mówić, że takie zdjęcia w żadnym wypadku nie wyglądają korzystnie. Panowie, nie bójcie się odrobiny kosmetyku, to dla waszego dobra.

Czy retusz pomoże?

W pewnych przypadkach przy obróbce zdjęć fotograf jest w stanie zamaskować pewne niedoskonałości lub nieco ponieść kontrast twarzy. Błyszcząca skóra nie jest jednak wcale łatwa do zamaskowania, a nawet jeżeli uda się osiągnąć ten cel, może okazać się, że przy zbyt delikatnym makijażu wszystkie kolory zleją się ze sobą i kosmetyki wcale nie będą widoczne. Samego makijażu nie da się też nanieść na zdjęcie komputerowo, poza tym zbyt duża obróbka może sprawić, że zdjęcie będzie wyglądało sztucznie.

Warto również pomyśleć o tym, że chociaż w przypadku zdjęcia istnieją pewne metody na poprawienie wyglądu, tak w przypadku filmu takiego szerokiego pola manewru nie ma. Dlatego profesjonalny makijaż może nie tylko pięknie podkreślić urodę panny młodej, ale również sprawić, że równie zjawiskowo będzie wyglądała na zdjęciach i nakręconym filmie.

Tagi dla tego wpisu